Kompletne wyłączenie
Posted by admin on Thursday Jan 22, 2009 Under RozgwiazdyNic dziś nie byłam w stanie zaobserwować poza czterema ścianami mojego mieszkania. Dopada mnie chyba jakieś coś grypowe. Totalne rozbicie, trudność ze skleceniem kilku sensownych zdań. Spędziłam dzień pod kocykiem stukając w klawisze. Poczytałam sobie o polskich i nie tylko rozgwiazdach. Dowiedziałam się czy miały majtki, czy też nie miały? Wyjeżdżają czy nie wyjeżdżają? Są w ciąży albo i nie? Tak przy okazji tej ciąży tak sobie pomyślałam, że teraz to strach czytać wiadomości - zarówno te z wyższej, jak i z niższej półki. Z każdego kąta wystaje bowiem jakiś news o tym, która to Pani właśnie jest w stanie błogosławionym.
Tą radosną produkcję i modę na dzieci zapoczątkowała moim zdaniem Angelina Joli, której wizerunek jest dokładnie wszędzie. Tak, laska jest rzeczywiście ładna, zgrabna i ponętna. Natomiast jakąś siłą rzeczy ta jej rola doskonałej matki dziesięciorga dzieci oraz ten doskonale wykreowany doskonały wizerunek idealnej pary, jaką tworzą z Bradem Pitt`em pojawiających się wszędzie i zawsze powoduje we mnie uczucie przesytu.
Myślę, że rozgwiazdy z naszego rodzimego podwórka podłączyły się do kultu matki dziesięciorga dzieci i zaczęła się wyścigowa produkcja małych ludzików. Nie mam nic przeciwko dzieciom ale nie chcę ciągle czytać co kto urodzi oraz kiedy. Co mnie to w ogóle obchodzi? Czy urodzenie dziecka to jest jakiś wyczyn wymagający trąbienia o tym wydarzeniu w każdym możliwym miejscu? Jakie to ma znaczenie czy do tego rodzenia przygotowuje się Pani Iksińska czy jakaś rozgwiazda? To jest prywatna sprawa zarówno Iksińskiej jak i rozgwiazdy. Ale nie, codziennie musimy się dowiedzieć albo zobaczyć jakąś rozgwiazdę z rosnącym brzuchem albo zobaczyć rozebrane zdjęcia z wielkim, nabrzmiałym brzuchem i się nimi zachwycać jeszcze. Kobieta w ciąży owszem jest zjawiskiem pięknym samym w sobie ale nie muszę być nimi atakowana 24 godziny na dobę… chyba … mam nadzieję, że nie jest to coś najważniejszego, co się dzieje na świecie i na naszym rodzimym poletku czy rodzina Cichopków, Rubików, Kupichów się właśnie powiększa albo zaraz powiększy?