Jak pięknie…
Posted by admin on Saturday May 2, 2009 Under Zielono miWiele się ostatnio wydarzyło. Dobrych i złych rzeczy. Kolejny raz w życiu przekonałam się też, że czasy marazmu, bólu, strachu muszą się kiedyś skończyć i zwykle się kończą. Tak więc oficjalnie ogłaszam, że weszłam w radośniejszy etap mojego pięknego życia. Po krótce - nowa, fajna praca, poukładanie spraw małych i dużych a do tego las, którego staliśmy się posiadaczami. Te drzewa, które szumią do mnie. Konwalie, które nieśmiało wyściubiają swoje zielone konstrukcje z poszycia leśnego. Nawet upierdliwe komary są urocze ( ciekawe jak długo ) kiedy z zapałem próbują mnie udziabać. Oczywiście darłam się gdy wielki, czarny pająk postanowił się ze mną zaprzyjaźnić. Mam nadzieję, że się przyzwyczaję i żaden pająk nie będzie w stanie mnie przestraszyć. Spotkaliśmy też węża. Na szczęście ja osobiście go nie widziałam na oczy więc udaję, że go tam nie było. Słowem cuudownie. Dalsza relacja z leśnych ostępów już wkrótce.